
- Imie: NIMFA
Płeć: kobieta
Data urodznia: 1983-06-13
Województwo: wielkopolskie
O sobie:
Nick mówi sam za siebie ...tak...jestem uzależniona od seksu ...uwielbiam mówić o nim czytać i przelewać na arkusz wszystkie moje fantazje i dzielić się żądzą pożądania męskiego ciała...to cała ja ;)
Moje zainteresowania:
Internet, Komputery, Muzyka, Rozrywka, Hobby, Zdrowie, Uroda
Była chłodna marcowa noc...w pustym domu, pustym salonie tylko ja ,
ciepły kominek ,gorąca herbata i laptop...
Usłyszałam głos nadchodzącej migajacej widomości w komunikatorze
-Jesteś?-zapytał ktoś nieznajomy
-Jestem,a kto pisze? Ktoś kto widzę nie może zasnąć- odpisałam
-Trudno zasnąć facetowi który wciąż myśli o kobiecie którą zna ze swoich snów i robi mu się ciasno w kroku .
Co porabiasz dzika kotko? Jesteś sama?
-Tylko ja mój dziki kocie w pustych czterech ścianach salonu, grzeję swoje ciało pod kocykiem, przy kominku
popijająca gorącą herbatę...szkoda że nie grzeje mnie ciepło męskiego ciała...byłoby przyjemniej...
W tym momencie wiedziałam ,że to byłeś Ty ,wystarczyło jedno zaszyfrowane słowo...
-Co masz na sobie?-zapytałeś ,twa ciekawość zapowiadała się bardzo interesująco
-Tylko czerwony jedwabny porannik który delikatnie odsłania moje ramiona i uda...pod spodem nic prócz czarnych
pończoch kabaretek...i czekam aż ktoś to ze mnie zdejmie...

...Nastała cisza, wzięłam łyk goracej herbaty i znów rozległ się dźwięk ...tym razem był to dźwięk dzwonka do drzwi...
Wstałam i po cichu podeszłam do drzwi...zobaczyłam za nimi Ciebie...porannik zsunął mi się po ramieniu do łokcia...
otworzyłam drzwi
-To nie sen ,to jego spełnienie -odpowiedziałeś i rzucając się na mnie przyparłeś mnie do ściany całując moje usta,
szyję, kark...schodząc ciepłymi ustami coraz niżej zamknąłeś za sobą drzwi ... nie przerywając pocałunków i pieszczenia
mego ciała chwyciłeś za jędrne pośladki i unosząc mnie w górę objęłam cię nogami wokół bioder czując coś dużego i twardego ...zaniosłeś
mnie do salonu wciąż całując i pieszcząc namiętnie moje rozpalone ciało...przy samej kanapie zeszłam z Ciebie delikatnie i
stojąc zsunęłam z siebie szlafrok...usiadłeś na kanapie i całowałeś mnie dalej
moje całe ciało drżało...całowałeś moje piersi ,mój brzuch ,moje podbrzusze jednocześnie rękoma masowałeś moje wygięte
naprężone plecy i moją pupę...uniosłam prawą nogę i oparłam ją o twoje ramię byś dosięgnął niżej ...dałam ci moją wilgotną
łechtaczkę i kazałam ci ją lizać delikatnie końcówką języka ssąc z tą samą delikatnaścią wargi wokół niej sięgając coraz
głębiej do pochwy...twój język wibrował jak szalony a moje soki ciekły ci po brodzie...
uklękłam przed Tobą na podłodze ,ropięłam rozporek u spodni by uwolnić twoją męskość która nie wytrzymywała ciśnienia...popiłam
goracą jeszcze herbatę i wzięłam twojego penisa do ust...poczułeś silny wstrząs ,zajęczałeś z rozkoszy ...to ciepło moich ust
sparaliżowało twoje ciało....sprawiłam że ogarnęło cię szaleńcze uczucie którego nie da się opisać...to było cudowne uczucie
w głowie Ci zaszumiało i nie chciałeś bym przerywała...lizałam jego całą długość koncówką języka aż po same jądra które brałam
do ust i delikatnie je masowałam podniebieniem by po chwili znów językiem lizać jego trzon aż po sam koniec...wzięłam go do ust
i ssałam go mocno przyspieszając tempo...byłeś zniewolony, a twoje ciało zdrętwiało...sprawiłam że siedziałeś nieruchomo
trzymając mnie za włosy i prosząc bym nie przestawała...byłam jak wygłodniała lwica...nagle wstałeś chwyciłeś mnie i
położyłeś na kanapie...rozchyliłeś moje uda i zanurzyłeś się językiem w mlecznej krainie...byłam mokra i gorąca...twój język
szalał po całej długości i szerokości mojej cipki. Jęczałam i wyginałam swoje gładkie delikatne ciało stękając coraz głośniej...
chwyciłam swoje sutki palcami jednej ręki na przemian i drażniłam je delikatnie śliniąc palce co jakiś czas...drugą dłonią sięgałam
do mej łechtaczki i bawiłam się nią krzycząc byś we mnie wszedł ...chciałam mieć już w sobie twojego penisa...ale nie przerywałeś...
wkładałeś mi palce i pchałeś je mocno kręcąc nimi w środku zwiększając ich ilość i siłę ...krzyknęłam , ciało mi zdrętwiało ...szybki
oddech ale wiedziałam że nie będzie końca...zwolniłeś , wiedziałeś że to orgazm łechtaczkowy , delikatnie wyjąłeś palce uniosłeś moje
nogi ...objęłam nimi Cię w pasie i wreszcie dotknąłeś mój punkt G ...weszłeś penisem jednym silnym mocnym ruchem...pomału wyciągając go
znów wbiłeś się we mnie i tak powtarzałeś ten ruch przyspieszając z każdym pchnięciem...poczułam w sobie całą twoją energię
twój ciepły oddech ogrzewał moją szyję i dekolt, dreszcz przeszywał całe moje ciało...po kilku minutach przerwałam by uklęknąć na kanapie
...oparłam się trzymając dłonie na oparciu kanapy ...stanąłeś za mną i wbiłeś się we mnie od tył...uruchomiłeś kolejną dozę namiętności
...poczułam jak zmiękły mi nogi ,poddałam się Tobie w pełni...trzymałeś mnie za biodra ...posuwałeś mnie w przód i tył kręcąc nim tak aby
penis dotykał każdą ściankę pochwy stopniowo przyspieszająci zwalniając tempo...odgłosy jąder odbijających się o moje jędrne pośladki
i moich pojękiwań były tej nocy wyjątkowo wyraźne...te odgłosy utkwią mi na dłuzej...Moja spocona śniada skóra na ciele błyszczała w świetle
palącego się kominka...widać było na niej mieniący taniec płomienia ...usiadłeś i dyszącym głosem poprosiłeś bym się na niego nabiła
usiadłam na Tobie przodem i nabijałam się trzymając się za oparcie...sama ustalałam tempo wyginając ciało we wszystkie strony
kręcąc tyłeczkiem ...przysiadłam i nabijałam się na niego góra, dół, góra,dół.....zaciskałam go raz po raz mięśniami i popuszczałam ...widziałam
jak zamykasz oczy i zaciskasz zęby z rozkoszy...powiedziałam byś krzyczał...byś mówił mi sprośne słówka ...i usłyszałam je...
-ujeżdżaj mnie mała...tak...nabijaj się na moją pałę...ooootaaaak ach....nie przestawaj , pieprz mnie...rozchyl paluszkami cipeczkę
pokaż mi jak na niego wchodzi ...jak go połyka go twoja pochwa...ooootaaak Byłeś bliski erekcji zwolniłam uniosłam się
by potem znów z całym impetem opaść w dół...wyginałam się cała...utworzyłam z ciała mostek opierając dłonie o podłogę nie schodząc z niego
ani na chwilę...mój szybki oddech, jęki i krzyki męczyły mnie ale nie przerywałam tańca sexu ...nie chciałam wogóle z Ciebie zejść...
czułam na skroni swój puls...ciśnienie uderzyło i ogarnął mnie orgazm...poczułam w sobie eksplozję , wybuch wulkanu ...a Twój wzrok
rozchylone usta, utwierdziły mnie że to orgazm obustronny...w tej samej chwili stykały się dwie lawiny namietności...Twoje napięte żyły tętnicy
napiety spocony tors,nadzwyczajnie silny zacisk twoich dloni na moich pośladkach spowodowały zadrżenie całego mojego ciała i przeszyły mnie
dreszcze ....słychać było chlupotanie soków połączonych w jeden koktajl ekstazy ...objęłam Cię siedząc jeszcze na Tobie i wyszeptałam
Ci do ucha - Nie mogę się doczekać kiedy znów zajdzie słońce i ciemność nocy zakryje każdy kąt świata by znów rozpalić kominek i ujrzeć
w drzwiach twarz mojego nieznajomego...w tym momencie zgasł ostatni żar w kominku ostatni raz pocałowałeś mnie objąłeś mnie mocno i odpowiedziałeś:
-Jeszcze nie raz Cię zaskoczę moja mała dzika kocico...i odszedł...
Odkąd Cię poznałem myślami jestem gdzieś daleko ...z Tobą...na bezludnej
wyspie ...wyobrażam sobie twoje mokre ,nagie, smukłe opalone ciało poruszające się
w powolnym tempie...twoje lekkie i subtelne kroki wynurzają Cię z fali oceanu...unosisz pochyloną
głowę by odsłonić z mokrych włosów...wychodzisz na brzeg ...gdy podbiegasz do mnie twoje
delikatne stopy dotykają gorącego piasku...kładziesz się obok mnie i mokrą ręką gładzisz mój tors...
JA
...jesteś zniewalający...czekasz na mój kolejny ruch a moja druga dłoń wędruje ku
pępku i paluszkami bawię się moim kolczykiem...głaszcze się z
aksamitną delikatnością czując granulki piasku pod palcami kieruję dłoń ku łechtaczce ...jest mokra
jak letnia rosa na trawie ...nie od wody ...czuję twój oddech jak lekką bryzę
...zaczyna mi sie robić gorąco a moje nagie ciało rozpalone od pożądania kładę na Twoje i zasłaniam Ci słońce które
ogrzewa nasze ciała ...lecz to nic nie daje...jest nam coraz cieplej ...całuję twoje gorące usta i szyję...
podgryzam delikatnie twoje uszy raz po raz liżąc ich brzegi ...kładę się na plecach i bawię się
moją łechtaczką wolnymi kulistymi ruchami a mój palec drugiej dłoni
wsuwam głęboko do pochwy...wkładam i wyciągam czując wilgoć i
słycząc odgłos chlupiących soków...jedna ręka nadal bawi się
łechtaczką a 2 palce drugiej ręki wbijam pomału w obie dziurki ...leżysz obok i patrzysz z uwielbieniem
na każdy mój ruch...na wyginające się ciało ...na szeroko otwarte usta w które z chęcią włożyłbyś
swojego penisa...słuchasz moich jęków i szeptu który dociera do ciebie w tej cudownej chwili...pobaw się mną...
dotknij mnie...pocałuj mnie...co zrobisz? Twój ruch

ON
klękam i całuję twoje stopy język kieruję ku górze...muskam delikatnie
twoje kolana, potem uda...rozchylam je by zagłębić się wyżej
dotykam nim twoją łechtaczkę...penetruję nim otwór wibrującymi ruchami...
wsuwam w nią palec delikatnie by po chwili gdy stwierdzę czy jesteś już
dostatecznie wilgotna zagłębić ich więcej i głębiej cały czas lizać
twoją rozpaloną łechtaczkę...będę wsuwał je głęboko...a drugą reką
będę masował twój odbyt...zamienię ręce ...teraz tą ze zmoczonymi od Twoich
namiętnych soków palcami będę przesuwać po twojej drugiej dziurce a
palce z drugiej będą bawić się w twojej pochwie....
Będą tak mokre ,że bez oporu wejdą w twoje kakaowe oczko .....będę
ciągle dokładać je żebyś była nimi cała wypełniona.....moje pieszczoty na
twojej już dużej łechtaczce wzmogą się ,nie będę już jej lizać ale
lekko przygryzać....dam ci moją sterczącą w spodniach pałę żebyś
uwolniła ją i zabawiła swoimi seksownymi ustami.....
ONA
wstajesz i zsuwasz spodenki spod których wyłania się w całej okazałości...chwytam delikatnie dłonią jego trzon a językiem liżę go po całej długości...
biorę go do ust i zaczynam obciąganie...powoli wpychając go do końca...oblizuję i znów biorę do ust na przemian
drugą dłonią delikatnie masuję jądra...usta wypełniam nim po brzegi...chwytasz dłońmi moją głowę wbijając
nim mocniej w moje usta aż do gardła kręcąc powoli biodrami...nagle pochylasz się chwytasz mnie i opuszczasz
pomału kładąc moje ciało...rozchylasz nogi i wbijasz się w moją szparkę z impetem ...ogarnia cię niesamowita
rozkosz...chwytasz moje nogi i kladziesz je na swoich ramionach by wejść głębiej i mocniej...jęczę tak głośno
że odlatują wszystkie ptaki w popłochu tworząc w powietrzu krąg otaczający nasz skrawek wyspy...i tak coraz szybciej
wbijasz się we mnie spowalniając ale tylko na chwilę ...każde kolejne wbicie jest coraz szybsze i mocniejsze...
czasem wyciągasz go i ocierasz nim moją łechtaczkę ale zaraz potem wsuwasz go mocniej i mocniej...krzyczę jęczę
a Ty mówisz do mnie słodkim głosem wymawiając moje imię...przeszywa mnie rozkosz , wciąż mi mało i chcąc już dojść
obracam Cię i siadam na Tobie...ujeżdżam Cię jak tylko mi się podoba...kręcę się i osuwam na nim na ugietych
wygimnastykowanych nogach kurcząc co chwilę mięśnie Kegla ...galopuję i wyginam ciało ...o tak już opadam poamału z sił
wycisnąłeś ze mnie ostatnie tchnienie...ale chwytasz moje biodra i
galopujemy razem w szalonym tańcu dzikich ciał...czuję jak drżysz ,twoje dłonie z całej siły zciskają mi pośladki
...domyślam się że już czas ,schodzę, nachylam się i biorąc do buzi drżący wulkan ekstazy napełniam swoje usta gorącą
lawą i wypijam ją ,ssąc go i oblizując...widok budzi w Tobie dziką bestię rozdzierając twoje gardło i płosząc wszystkie
stworzenia na wyspie...ocieram palcami resztki ciepłej jeszcze spermy z moich warg i oblizuję palce patrząc Ci głęboko
w dzikość wzroku ...
przeciwko ciebie miałaś rozpuszczone włosy i krótką sukienkę a na nogach
szpilki..... czytałaś jakąś książkę czy czasopismo ...nawet nie
spojrzałaś na mnie.... ja jednak wpatrywałem się w ciebie bo chyba
bezwiednie co chwila dotykałaś swojego ukrytego pod sukienką biustu i
zakładałaś nogi jedną na drugą zmieniając je co jakiś czas. Podczas tych
momentów wyłaniał się spod Twojej sukienki pas koronek ,niezbicie
dowodząc ,że masz ubrane pończochy ...robiło mi się co raz bardziej
gorąco,byłem co raz bardziej podniecony...
Spojrzałaś na mnie a raczej na dosyć duże wybrzuszenie rysujące się
pod moimi spodniami.. naraz zrobiło się ciemno prawdopodobnie
wjechaliśmy w jeden z tuneli a mijane słabe światła lamp nie pozwalały
dostrzec szczegółów ,po paru chwilach gdy wyjechaliśmy w kolejny tunel
zobaczyłem że twoje nogi są podkurczone i szeroko
rozstawione.....twoja i tak krótka sukienka była podwinięta do góry... byłaś
bez majtek ....twoje paluszki bawiące się i tak już mokrą cipką....i ten
wzrok..pełen namiętnosci,erotyzmu i pożądania..... tak się podnieciłem
tym widokiem ze mój penis od razu stwardniał .....od razu zauważyłaś moje
wybrzuszenie na spodniach ....ale tylko rozłożyłaś nogi jeszcze
szerzej.... nie wytrzymałem ...sam wyciągnałem penisa i zacząłem
jeździć po niej ręką.....chyba ten widok twardego napaleńca
podniecił cię jeszcze bardziej bo ściągnęłaś ramiączka sukienki i stanika
odsłaniając piersi ,których sutki sterczały twarde w podnieceniu i
oczekiwaniu ... Twoje paluszki zaczęły jeszcze bardziej ocierać się o już
dosyć mokrą i nabrzmiałą łechtaczkę ...znów chyba wjechaliśmy w tunel bo zrobiło się
ciemno.....od razu poczułem ze mój potencjał rownież wjeżdża w coś
miękkiego i bardzo mokrego ....domyśliłem się że dosiadłaś mnie myślałem
że oszaleję tak seksownie ruszałaś swoim tyłkiem na mojej penisie ....byłem
w tobie cały wypełniałem cię bez reszty ...podczas mijania rzadkich lamp
w tunelu zobaczyłem ze ściągasz sukienkę ...teraz jesteś całkowicie naga
jeżeli nie liczyć pończoch i szpilek i z dziką pasją ujeżdżasz mnie ..jak
amazonka....kręcisz pupą namiętnie za każdym razem gdy jestem cały w
środku....całuję twoje piersi i przygryzam lekko twoje sutki
Nasze usta spotykają się w namiętnych pełnych namiętności i pożądania
pocałunkach ,języki ocierają się o siebie ,masuję twoje piersi
drażniąc przy tym sutki delikatnie masuje je między palcami....
,,,,a ty wbijasz się ciągle na moją męskość z każdym razem co
raz mocniej,głębiej i zwiększym pożądaniem ,chcesz go mieć całego w
sobie ,,,,
Twoja szparka jest już tak mokra ,że twoje soki spływają po penisie na
który się nabijasz nieustannie z co raz wiekszą pasją,i zciekają aż na
moje nabrzmiałe jądra...w pewnym momencie podnosisz się wysoko ,penis

prawie wysówa sie z twojej rozpalonej cipki ale nie pozwalasz bo w
następnym momencie z pełnym impetem opadasz w dół...
penis wbija się w ciebie niczym młot głęboko aż po same jądra....
nagle ...znów robi się jasno ...ty siedzisz na przeciwko a Twoje oczy
pytająco patrzą na mój sterczący w góre miecz.....
zapada zmierzch ...ale on nie ukrywa przed Tobą mojego
podniecenia i sterczącej pały którą w zażenowaniu staram się
schować...wstajesz podchodzisz do mnie i składasz na nim namiętny
pocałunek następnie odwracasz sie wypinasz pupę....i chcesz żebym cię
zerżnął...że nie musisz tego
powtarzać dwa razy ,podchodzę ,chwytam Cię za biodra i od razu wbijam
się w ciebie ...widok pończoch mnie rozpala...
z łatwością poruszam sie w twojej rozpalonej cipce.....
przyciągam Twoje biodra co powoduje ,że wbijam się głębiej
przyspieszam .....za każdym razem wysówam go prawie do końca by potem
wbić go głęboko ,najgłębiej jak potrafię moją
aż po jądra... poruszamy się tak w seksownym tańcu
dobrych parę minut ...za każdym razem szybciej ,ręce wykonują na twoich
piersiach fantazyjne ruchy drażnią sutki,zwiększając tylko doznania
płynące z Twojego różowego pąku róży.....w końcu czujemy drżenie naszych mokrych
rozpalonych ciał, napływający orgazm ,ekstaza ,ktora ogarnia wszystko
dookoła nas ....czuje jak moja sperma zalewa twoją słodką szparkę jak
nasze serca uderzają w jednym rytmie dzikiego namiętnego spełnienia...
wyciągam szybko penisa i wbijam go do twojej drugiej dziurki,jest tak
niesamowicie mokry od twoich soków ,że z łatwością wchodzi po sam korzeń
nasze nagie ciała ocierają się o siebie kręcisz pupą i wyginasz z
lubością jeszcze bardziej chcąc zapewne bym był jeszcze
głebiej...wbijam sie dziko mocniej a moje palce wkladam w twoją
rozpaloną i mokrą cipkę rozciągam ją i drażnie łechtaczkę mój oddech
łaskocze twoje falujace plecy a penis wbija się z siłą tarana w
Twoją ciasną dziurkę...moje palce co raz mocniej ocierają się o twoją
wysunietą z cipki łechtaczkę a kutas raz za razem wbija się bez
precedensjonalnie w twój odbyt....po chwili takiego pieprzenia dopada nas
orgazm wyginasz plecy w łuk a ja wbijam się w twoją pochwę zalewając ją
potokiem ciepłej spermy.....
na przejażdżkę rowerową ...Ubrałam się w krótkie mini białe
spodenki i koszulkę odsłaniającą mój sexowny kolczyk w pępku
....wyciągnęłam rower i pojechałam na ścieżkę rowerową w
okolicy jeziora...kiedy moje smukłe nóżki powoli pedałowały zaciął
się łańcuch ...w pobliżu nikogo ...ja sama w gąszczu leśnej
drogi...ujrzałam Cię w pewnej chwili jak przypatrujesz się we mnie z
daleka ... przystojny mężczyzna który bez wachania podszedł z
pomocą...zapytałeś się co się stało ....odpowiedziałam że
łańcuch mi spadł i nachyliłam się by pokazać ...twój wzrok był
jednak skupiony nad moim zgrabnym małym tyłeczkiem który zasłaniał ci
widok łańcucha...poczułeś jak wybucha w tobie ogień i twoja męska
duma rośnie w spodniach...gdy się wyprostowałam przeciągłam ręcę w
góre wyprężając ciało opierając je o stojące drzewo i powoli
opuszczając ręce by odsłonić dłuuugie blond włosy które
zasłaniały blask mojej twarzy moje szkliste oczy mówiły "weź mnie"
a Ty widząc mnie opartą o drzewo poczułeś narastającą chęć
pokusy...podszedłeś do mnie bliżej i nasze usta przywarły do siebie
jak magnez...zacząłeś całować mnie namiętnie a twe dłonie
obejmowały moją smukłą talie...poczułam jak sunęły po moim całym
ciele ...ich dotyk był tak delikatny jak aksamit ...twoje usta
namiętnie całowały moją szyję , mój dekolt i moją odsłonietą
pierś ...ssałeś ją mocno na przemian drugą ...wyginałam się i
nogą obejmowałam cię w pasie...Wtedy poczułam ręce na swoich
biodrach, które zaczęły powoli ściągać mi spodenki. Były to bardzo
duże ręce, ale jednocześnie bardzo delikatne. Potem poczułam jak
zaczynasz masować moją delikatną ogoloną i już wilgotną cipkę.
Polizałeś swoje palce i dwa z nich wbiłeś we mnie. Zacząłeś
wsuwać je coraz głębiej, zaczęłam pojękiwać i drżeć pod twoim
dotykiem. Rozpięłam twoje spodnie i zobaczyłam ogromną pałę
pulsującą w moim kierunku. Przyciągnęłam go bliżej i zaczęłam
lizać jego czubek. Wzięłam go do ust całego raz po raz oblizując go
...
Wolę na jeźdźca - wyszeptałam ci do ucha. Połozyłeś się na łonie
natury ... Poczułam jak twój członek wsuwa się w moją gorącą i
wilgotną szparkę. Moje biodra rozpoczęły dziki taniec, odchyliłam
głowę do tyłu, moje ciało wyginało się niczym drzewo na wietrze.
Usilnie starałeś się powstrzymywać nadchodzący orgazm, ale widok
moich podskakujących piersi rozpalał cię do białości.A mnie
rozpalała bliskość ,szum drzew i widok spokojnego jeziora...
Domyśliłam się chyba, że długo już nie wytrzymasz, zeszłam z
ciebie, zaczęłam zgrabnie poruszać swoimi dłońmi. ..wstałam...
oparłam się o drzewo i wypięłam tyłeczek ...moje nogi drżały z
rozkoszy...wchodziłeś głębiej i mocniej obejmując moje smukłe
biodra i przywierajc je do siebie wsuwałeś we mnie swojego członka
...Poczułeś jak krew uderza ci do głowy, odwróciłam się zbliżyłam
swoje piersi do twojego członka. Wstrząsnął Tobą ogromny orgazm,
twój cały sok wylądował na moich piersiach. W głowie ci huczało,
położyłeś się a ja koło ciebie - Popieść mnie jeszcze troszkę -
wyszeptałam ci do ucha. A jednak to popołudnie nie było stracone -
pomyślałam...

