Dodaj link do tego mBloga do serwisu Startowy.comDodaj kanał RSS do serwisu Startowy.comRSS
mblog.pl
hot woman
Magia erotycznych fantazji
Marcowa noc...
2010-09-23 | 18:39:06
autor: nimfomanka83 | skomentuj (0)

Była chłodna marcowa noc...w pustym domu, pustym salonie tylko ja ,
ciepły kominek ,gorąca herbata i laptop...
Usłyszałam głos nadchodzącej migajacej widomości w komunikatorze
-Jesteś?-zapytał ktoś nieznajomy
-Jestem,a kto pisze? Ktoś kto widzę nie może zasnąć- odpisałam
-Trudno zasnąć facetowi który wciąż myśli o kobiecie którą zna ze swoich snów i robi mu się ciasno w kroku .
Co porabiasz dzika kotko? Jesteś sama?
-Tylko ja mój dziki kocie w pustych czterech  ścianach salonu, grzeję swoje ciało pod kocykiem, przy kominku
popijająca gorącą herbatę...szkoda że nie grzeje mnie ciepło męskiego ciała...byłoby przyjemniej...
W tym momencie wiedziałam ,że to byłeś Ty ,wystarczyło jedno zaszyfrowane słowo...
-Co masz na sobie?-zapytałeś ,twa ciekawość zapowiadała się bardzo interesująco
-Tylko czerwony jedwabny porannik który delikatnie odsłania moje ramiona i uda...pod spodem nic prócz czarnych
pończoch kabaretek...i czekam aż ktoś to ze mnie zdejmie...

 

...Nastała cisza, wzięłam łyk goracej herbaty i znów rozległ się dźwięk ...tym razem był to dźwięk dzwonka do drzwi...
Wstałam i po cichu podeszłam do drzwi...zobaczyłam za nimi Ciebie...porannik zsunął mi się po ramieniu do łokcia...
otworzyłam drzwi
-To nie sen ,to jego spełnienie -odpowiedziałeś i rzucając się na mnie przyparłeś mnie do ściany całując moje usta,
szyję, kark...schodząc ciepłymi ustami coraz niżej zamknąłeś za sobą drzwi ... nie przerywając pocałunków i pieszczenia
mego ciała chwyciłeś za jędrne pośladki i unosząc mnie w górę objęłam cię nogami wokół bioder czując coś dużego i twardego ...zaniosłeś
mnie do salonu wciąż całując i pieszcząc namiętnie moje rozpalone ciało...przy samej kanapie zeszłam z Ciebie delikatnie i
 stojąc zsunęłam z siebie szlafrok...usiadłeś na kanapie i całowałeś mnie dalej
moje całe ciało drżało...całowałeś moje piersi ,mój brzuch ,moje podbrzusze jednocześnie rękoma masowałeś moje wygięte
naprężone plecy i moją pupę...uniosłam prawą nogę i oparłam ją o twoje ramię byś dosięgnął niżej ...dałam ci moją wilgotną
łechtaczkę i kazałam ci ją lizać delikatnie końcówką języka ssąc z tą samą delikatnaścią wargi wokół niej sięgając coraz
głębiej do pochwy...twój język wibrował jak szalony a moje soki ciekły ci po brodzie...
uklękłam przed Tobą na podłodze ,ropięłam rozporek u spodni by uwolnić twoją męskość która nie wytrzymywała ciśnienia...popiłam
goracą jeszcze herbatę i wzięłam twojego penisa do ust...poczułeś silny wstrząs ,zajęczałeś z rozkoszy ...to ciepło moich ust
sparaliżowało twoje ciało....sprawiłam że ogarnęło cię szaleńcze uczucie którego nie da się opisać...to było cudowne uczucie
w głowie Ci zaszumiało i nie chciałeś bym przerywała...lizałam jego całą długość koncówką języka aż po same jądra które brałam
do ust i delikatnie je masowałam podniebieniem by po chwili znów językiem lizać jego trzon aż po sam koniec...wzięłam go do ust
i ssałam go mocno przyspieszając tempo...byłeś zniewolony, a twoje ciało zdrętwiało...sprawiłam że siedziałeś nieruchomo
trzymając mnie za włosy i prosząc bym nie przestawała...byłam jak wygłodniała lwica...nagle wstałeś chwyciłeś mnie i
położyłeś na kanapie...rozchyliłeś moje uda i zanurzyłeś się językiem w mlecznej krainie...byłam mokra i gorąca...twój język
szalał po całej długości i szerokości mojej cipki. Jęczałam i wyginałam swoje gładkie delikatne ciało stękając coraz głośniej...
chwyciłam swoje sutki palcami jednej ręki na przemian i drażniłam je delikatnie śliniąc palce co jakiś czas...drugą dłonią sięgałam
do mej łechtaczki i bawiłam się nią  krzycząc byś we mnie wszedł ...chciałam mieć już w sobie twojego penisa...ale nie przerywałeś...
wkładałeś mi palce i pchałeś je mocno kręcąc nimi w środku zwiększając ich ilość i siłę ...krzyknęłam , ciało mi zdrętwiało ...szybki
oddech ale wiedziałam że nie będzie końca...zwolniłeś , wiedziałeś że to orgazm łechtaczkowy , delikatnie wyjąłeś palce uniosłeś moje
nogi ...objęłam nimi Cię w pasie i wreszcie dotknąłeś mój punkt G ...weszłeś penisem jednym silnym mocnym ruchem...pomału wyciągając go
znów wbiłeś się we mnie i tak powtarzałeś ten ruch przyspieszając z każdym pchnięciem...poczułam w sobie całą twoją energię
twój ciepły oddech ogrzewał moją szyję i dekolt, dreszcz przeszywał całe moje ciało...po kilku minutach przerwałam by uklęknąć na kanapie
 ...oparłam się trzymając dłonie na oparciu kanapy ...stanąłeś za mną i wbiłeś się we mnie od tył...uruchomiłeś kolejną dozę namiętności
...poczułam jak zmiękły mi nogi ,poddałam się Tobie w pełni...trzymałeś mnie za biodra ...posuwałeś mnie w przód i tył kręcąc nim tak aby
penis dotykał każdą ściankę pochwy stopniowo przyspieszająci zwalniając tempo...odgłosy jąder odbijających się o moje jędrne pośladki
 i moich pojękiwań były tej nocy wyjątkowo wyraźne...te odgłosy utkwią mi na dłuzej...Moja spocona śniada skóra na ciele błyszczała w świetle
palącego się kominka...widać było na niej mieniący taniec płomienia ...usiadłeś i dyszącym głosem poprosiłeś bym się na niego nabiła
usiadłam na Tobie przodem i nabijałam się trzymając się za oparcie...sama ustalałam tempo wyginając ciało we wszystkie strony
kręcąc tyłeczkiem ...przysiadłam i nabijałam się na niego góra, dół, góra,dół.....zaciskałam go raz po raz mięśniami i popuszczałam ...widziałam
jak zamykasz oczy i zaciskasz zęby z rozkoszy...powiedziałam byś krzyczał...byś mówił mi sprośne słówka ...i usłyszałam je...
-ujeżdżaj mnie mała...tak...nabijaj się na moją pałę...ooootaaaak ach....nie przestawaj , pieprz mnie...rozchyl paluszkami cipeczkę
pokaż mi jak na niego wchodzi ...jak go połyka go twoja pochwa...ooootaaak Byłeś bliski erekcji zwolniłam uniosłam się
by potem znów z całym impetem opaść w dół...wyginałam się cała...utworzyłam z ciała mostek opierając dłonie o podłogę nie schodząc z niego
ani na chwilę...mój szybki oddech, jęki i krzyki męczyły mnie ale nie przerywałam tańca sexu ...nie chciałam wogóle z Ciebie zejść...
czułam na skroni swój puls...ciśnienie uderzyło i ogarnął mnie orgazm...poczułam w sobie eksplozję , wybuch wulkanu ...a Twój wzrok
rozchylone usta, utwierdziły mnie że to orgazm obustronny...w tej samej chwili stykały się dwie lawiny namietności...Twoje napięte żyły tętnicy
napiety spocony tors,nadzwyczajnie silny zacisk twoich dloni na moich pośladkach spowodowały zadrżenie całego mojego ciała i przeszyły mnie
dreszcze ....słychać było chlupotanie soków połączonych w jeden koktajl ekstazy ...objęłam Cię siedząc jeszcze na Tobie i wyszeptałam
 Ci do ucha - Nie mogę się doczekać kiedy znów zajdzie słońce i ciemność nocy zakryje każdy kąt świata by znów rozpalić kominek i ujrzeć
w drzwiach twarz mojego nieznajomego...w tym momencie zgasł ostatni żar w kominku ostatni raz pocałowałeś mnie objąłeś mnie mocno i odpowiedziałeś:
-Jeszcze nie raz Cię zaskoczę moja mała dzika kocico...i odszedł...

 

 

MARCOWA NOC

--
Ksywa:
WWW:
eMail:
Wiadomość: